Auta amerykańskie  »  Temat miesiąca  »  Chevrolet Camaro ZL1 - powrót króla
Chevrolet Camaro ZL1

Chevrolet Camaro ZL1 - powrót króla

2011-02-11 - A. Łukasiewicz     Tagi: Chevrolet, Muscle cars, Chevrolet Camaro, Chevrolet Camaro ZL1
No i w końcu nadeszła chwila, gdy GM obalił wszystkie spekulacje i domysły prezentując na Chicago Auto Show 2011 długo wyczekiwane najmocniejsze i najbardziej zaawansowane w swojej klasie Camaro… ZL1.

Trzeba przyznać, że twórcy zrobili fanom psikusa - praktycznie wszyscy obstawiali, że będzie to model o kultowej nazwie Z/28 rodem z klasycznych wyścigów Trans Am, a tu proszę - ZL1 i basta! Zarówno tamten, jak i debiutujący jako MY 2012 Camaro ZL1 to swoisty CTS-V wśród Cadillaków albo ZR1 wśród Corvette i jak się przekonacie w dalszej części, te słowa wcale nie są naciągane… Kto trochę mocniej zagłębi się w historii modelu Camaro, ten powinien wynaleźć, iż dawno temu, w roku 1969 istniało już Camaro 1. generacji o nazwie ZL1 i był to prawdziwy uliczny potwór.
 
Pod maską zaledwie 69. powstałych egzemplarzy zagnieździł się aluminiowy motor V8 o pojemności 427 ci tj. 7 L dedykowany do aut wyścigowych. Dziś te modele to prawdziwe rarytasy, tak poszukiwane przez kolekcjonerów GM, jak oryginalne Hemi przez miłośników MoPar-ów. Pod wyjątkową maską odnajdziemy motor LSA o pojemności 6.2 litra i mocy oscylującej koło 550 KM i 667 Nm. Brzmi znajomo? Oczywiście, to ten sam, co w ZR1 (LS9), czy CTS-V, z tym, że o specyfikacji podobnej do Cadillaca, ale w znacznie ciekawszym „opakowaniu”. Właściciele Cadillaków nie zwykli zaglądać pod maskę, dlatego w CTS-V ujrzymy mało elegancki plastik-fantastik, z kolei w ZL1 będzie coś milszego dla oka.
W pełni aluminiowy Small Block V8 posiada 4-śrubowy kompresor Eaton z intercoolerem, odporną na wysokie temperatury głowicę cylindrów, wzmocnione cylindry ze specjalnego stopu i dodatkowy natrysk oleju na tłoki (w celu poprawy chłodzenia). Kilka KM zaoszczędzono nawet używając do wspomagania kierownicy napędu elektrycznego zamiast hydraulicznej pompy napędzanej silnikiem. Moc przenoszona jest na tylne koła za pomocą tylko i wyłącznie skrzyni manualnej Tremec TR-6060 o 6-ciu biegach z dwumasowym kołem zamachowym i podwójnej tarczy oraz wzmocnionym mechanizmie różnicowym o ograniczonym poślizgu. Skrzynia posiada tzw. short shifter. Dwie rury wydechowe o podwójnych końcówkach należą do układy znanego użytkownikom Corvette. Dopasowuje on swój dźwięk i reakcje do obrotów silnika. Niezależne zawieszenie typu Magnetic Ride Control to ten sam patent znany z CTS-V. Zawiera ono magnetoreologiczne amortyzatory zmieniające charakterystykę - w tym przypadku Tour lub Sport wybierane przyciskiem na konsoli. Przeprojektowano i usztywniono też stabilizatory. Za unikatowymi, 20-calowymi felgami z oponami GoodYear Supercar F2 kryją się hamulce Brembo z ponad 360 mm tarczami i 6-/4-tłoczkowymi zaciskami. Z zewnątrz najmocniejsze Camaro wszechczasów odznacza się innym przodem z dużym wlotem kierującym powietrze wprost na intercoller, bądź hamulce. Podwójne lampy przeciwmgielne ustawione są pionowo. Maska silnika ma dodatkowe wyloty chłodzące na środkowej części z nielakierowanego karbonu i jest wyższa niż w standardowych modelach V8, co ma wpływ na poprawę aerodynamiki. Auto posiada delikatny body kit z tylną lotką bagażnika oraz 4-ema końcówkami wydechu. Stylistycznie czerpie z Camaro „Bumblebee” z 2. części filmu Transformers. Wnętrze dostępne jest jedynie w czarnej tonacji z fotelami wyściełanymi po środku zamszem, na bokach skórą z kolorowymi szwami, a na zagłówkach wyszyto logo modelu. Sportowa kierownica ma nieco inny, spłaszczony u dołu kształt, a pedały aluminiowe nakładki. Standardem jest wygodny HUD (wyświetlacz na przedniej szybie) z najważniejszymi parametrami oraz 4 dodatkowe liczniki informujące o stanie pojazdu. Seryjnie bardzo bogato wyposażone Camaro zadebiutuje w salonach dopiero z początkiem 2012 w prognozowanej, „dyskontowej” cenie ok. 49’000 USD, czyli kilkanaście tys. dolców taniej niż CTS-V! O tak, za takie „wynalazki” kochamy Amerykę…

Najnowszy film z Video.V10.pl więcej »
Toyota GR Super Sport na pierwszych testach


Dodaj komentarz

Nick
Treść
Wpisz kod
z obrazka
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

Zaloguj się

Login Hasło
7

Komentarze do:

Chevrolet Camaro ZL1 - powrót króla

Chevrolet Camaro ZL1 - powrót króla
michl 2011-02-11 15:12
fajny ale ten plastik z przodu niezbyt ciekawie wyglada.szkoda ze nie ma chromu...
ARON
Chevrolet Camaro ZL1 - powrót króla
ARON 2011-02-11 17:24
Chrom w takim modelu? Hm, odkąd pamiętam, to Camaro raczej nigdy nie grzeszyło chromem... Mi kompletnie nie widzą się te podwójne halogeny, czy cokolwiek tam jeszcze jest - szkoda, że zmienili częściowo koncept Bumblebee.
Chevrolet Camaro ZL1 - powrót króla
michl 2011-02-11 19:27
w klasycznym camaro zderzak byl chromowany.te halogeny faktycznie sa malo ciekawe.
ARON
Chevrolet Camaro ZL1 - powrót króla
ARON 2011-02-11 22:46
I raczej tylko zderzaki (ew. jakieś listewki nad oknami), choć opcjonalnie można było zamówić sobie je w kolorze nadwozia... Coś mi w tym przodzie nie pasuje, zdecydowanie lepiej prezentuje się tutaj "zwykły" SS...
Chevrolet Camaro ZL1 - powrót króla
Rafal12454 2011-02-12 13:23
Wszystko super , tylko ta kierownica i podwójne halogeny mi się nie podobają , a reszta fajna
ARON
Chevrolet Camaro ZL1 - powrót króla
ARON 2011-02-13 00:01
Tę sama kierownicę, tylko, że nie w wersji "jajowatej" tj. spłaszczonej u dołu znajdziesz bodaj w Chevy'm Orlando, czy Volt!
Chevrolet Camaro ZL1 - powrót króla
Rafal12454 2011-02-19 14:20
I z tego co pamietam podobna jest w Cruzie , ale mi bardziej podoba mi się kierownica Camaro z rocznika 2009-2010