Auta amerykańskie  »  Aktualności  »  Corvette ZR1 - pierwszy egzemplarz trafił do klienta
Corvette ZR1

Corvette ZR1 - pierwszy egzemplarz trafił do klienta

2008-07-24 - R. Bednarz     Tagi: Corvette, Muscle cars
Stało się! Maszyna ruszyła. Pierwsza Corvette ZR1 zjechała z taśmy produkcyjnej. Jak pewnie pamiętacie, została ona wylicytowana podczas aukcji Barrett-Jackson za okrągły milion dolarów.

Jej właścicielem został Dave Ressler, który jest również dealerem Chevroleta. Ressler jest wielkim miłośnikiem Corvette i w swojej kolekcji posiada 45 równych modeli tego auta. Do niego należy również najstarszy zachowany egzemplarz Corvette z 1953 roku (numer 003).

Co się stanie z ZR1 o numerze 1? Oczywiście stanie obok 45 pozostałych Corvette. Niestety jej los nie będzie raczej obfitował w ekscytujące wydarzenia. A o potyczkach na Nurburgringu może już na wstępie zapomnieć…


Pierwszy seryjny egzemplarz Corvette ZR1




źródło: CorvetteBloger

Dodaj komentarz

Nick
Treść
Wpisz kod
z obrazka
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

Zaloguj się

Login Hasło
4

Komentarze do:

Corvette ZR1 - pierwszy egzemplarz trafił do klienta

ARON
Corvette ZR1 - pierwszy egzemplarz trafił do klienta
ARON 2008-08-22 08:49
Nic gorszego, niż piękny samochód robiący tylko za eksponat wystawowy, czy muzealny!
Corvette ZR1 - pierwszy egzemplarz trafił do klienta
karlone 2008-08-22 09:40
Jestem za odbieraniem samochodów ludziom którzy nie przejeżdżają 3000 km rocznie. Rozumiem że można mieć trzy auta (teren, autostrada, zakupy), zupełnie nie rozumiem jak 45 aut może dawać przyjemność jednemu człowiekowi
ARON
Corvette ZR1 - pierwszy egzemplarz trafił do klienta
ARON 2008-08-22 12:45
A ja rozumiem, bo wg. mnie jest tyle pięknych np. amerykanów, że sam osobiście nie wiem, czy bym się w tej 45-tce zmieścił... :-)))
Corvette ZR1 - pierwszy egzemplarz trafił do klienta
karlone 2008-08-22 17:40
z kobietami jest podobnie, też mi sporo się podoba a jednak wszystkich nie chce, bo jedną trudno się zajmować, a co dopiero czterdziestoma pięcioma. Nie chciałbym żeby inni zajmowali się moimi kobietami :-P